-
Wymiana hiszpańska - marzec 2015

Wymiana hiszpańska - marzec 2015

W dniach 15-25 marca klasa 2e brała udział w drugiej części wymiany polsko-hiszpańskiej. Tym razem to nasi hiszpańscy przyjaciele odwiedzili nas i nasze rodziny w Polsce.

W niedzielę, o godzinie 11, całą klasą spotkaliśmy się na lotnisku w Modlinie.  Wreszcie nadszedł tak długo wyczekiwany przez nas moment – ujrzeliśmy naszych przyjaciół. Powitaniom i radości nie było końca przez bardzo długi czas.
Gdy uspokoiliśmy się trochę, wraz z rodzicami zawieźliśmy swoich Hiszpanów do domów, aby mogli odpocząć po podróży oraz rozpakować swoje walizki. Po obiedzie spędzonym z rodziną spotkaliśmy się w kilku niedużych grupach, żeby nasi goście poczuli się swobodniej także w swoim towarzystwie. Pierwszy dzień wszystkim  minął szybko i bardzo wesoło.

W poniedziałek wszyscy spotkaliśmy się w szkole, a następnie odprowadziliśmy naszych kolegów do biblioteki, ponieważ tam miało odbyć się powitanie obcokrajowców przygotowane przez nauczycieli. My natomiast udaliśmy się na lekcję, która minęła w luźnej atmosferze spowodowanej naszymi emocjami oraz ogromnymi pokładami energii. W czasie kiedy my się uczyliśmy, Hiszpanie udali się na wycieczkę po Warszawie – zwiedzili Pałac Kultury i Nauki oraz przeszli się głównymi ulicami stolicy.  Po szkole ponownie podzieliliśmy się na kilka grup i udaliśmy się do centrum, aby pospacerować i porozmawiać. Wieczór każdy z nas spędził w domu razem z rodziną.

Wtorek i środa minęły Hiszpanom na zwiedzaniu muzeów oraz Warszawy. Odwiedzili oni takie miejsca jak Zamek Królewski, Łazienki czy Muzeum Narodowe. Zagrali także w grę terenową na Starym Mieście, dzięki której poznali więcej szczegółów dotyczących historii miasta oraz zabytków. Popołudniami integrowaliśmy się ze sobą oraz zapewnialiśmy naszym kolegom różne rozrywki, takie jak zakupy czy spacery do parku.

W czwartek o siódmej rano, bardzo niewyspani, stawiliśmy się na zbiórce pod szkołą. Kilka chwil później, kiedy wszyscy znaleźliśmy się w autokarze, ruszyliśmy do Krakowa. Podczas jazdy rozmawialiśmy, śpiewaliśmy i spędzaliśmy czas wszyscy razem. Dzięki temu jeszcze bardziej się do siebie zbliżyliśmy.
Po południu dojechaliśmy do Oświęcimia i rozpoczęliśmy zwiedzanie obozu koncentracyjnego. Po około czterech godzinach wypełnionych emocjami udaliśmy się na obiad, a następnie kontynuowaliśmy podróż do Krakowa. Po dojechaniu do celu rozstaliśmy się z Hiszpanami i obie wycieczki udały się do swoich hoteli. Wieczorem odpoczywaliśmy, a następnie poszliśmy spać.

Piątek zaczęliśmy od śniadania w hotelu Hiszpanów, a potem udaliśmy się na spacer po Krakowie wraz z przewodniczką. Najpierw odwiedziliśmy Kazimierz i synagogę, a potem skierowaliśmy się w stronę Wawelu. O trzynastej wspólnie wysłuchaliśmy hejnału, aby potem w mniejszych już grupkach zjeść coś dobrego i ewentualnie kupić pamiątki. Po dwóch godzinach spotkaliśmy się na zbiórce i poszliśmy do muzeum archeologicznego pod Sukiennicami. Podczas zwiedzania poznaliśmy historię rynku krakowskiego oraz obyczaje średniowiecznych mieszkańców miasta. Następnie, zmęczeni, ale szczęśliwi, udaliśmy się na kolację do restauracji. Po posiłku spacerem wróciliśmy do hotelów, aby odpocząć po intensywnym dniu. Wędrując powoli pustoszejącymi Plantami, wymienialiśmy wrażenia i żartowaliśmy mimo zmęczenia po długim i pełnym wrażeń dniu.

W sobotę rano wsiedliśmy do autokaru i pojechaliśmy do Kopalni Soli w Wieliczce. Zeszliśmy pod ziemię, a następnie zwiedzaliśmy coraz głębiej położone tunele i komory. Około godziny pierwszej zjedliśmy „podziemny” obiad i skierowaliśmy się w stronę windy. Po wyjechaniu z podziemi rozpoczęliśmy ponowną podróż do Warszawy. Wspólnie spędzony czas minął nam szybko i przyjemnie. Wieczór po raz kolejny spędziliśmy w gronie rodziny, a następnie wykończeni podróżą poszliśmy spać.

Niedzielę każdy z nas spędził w inny sposób. Rano odpoczywaliśmy po intensywnym tygodniu, a potem poszliśmy na rodzinny obiad. Po południu spotkaliśmy się w kilku grupach – niektórzy poszli do centrów handlowych, a inni do kręgielni. Wieczorem Hiszpanie chcieli obejrzeć  ważny dla nich mecz piłki nożnej między drużynami Real Madryt i FC Barcelona.

W poniedziałek nasi przyjaciele ponownie zwiedzali Warszawę – tym razem odwiedzili Muzeum Powstania Warszawskiego oraz niewidzialną wystawę.
Po zajęciach większą grupą udaliśmy się do parku w celu spędzenia czasu razem. Godziny wieczorne jak zwykle spędziliśmy w domach.

We wtorek rano wszyscy razem udaliśmy się do Centrum Nauki Kopernik. Spędziliśmy tam trzy godziny, a potem wróciliśmy do szkoły, aby przygotować się do popołudniowej uroczystości pożegnalnej. O godzinie 14:30 rozpoczęło się pożegnanie Hiszpanów. Otrzymali oni  certyfikaty potwierdzające udział w wymianie, następnie nadszedł czas na część artystyczną, podczas której na scenie pojawiła się para tancerzy towarzyscy, Mucha Band oraz uczniowie naszej klasy. Niespodzianką dla nas był występ Hiszpanów, którzy zaśpiewali piosenkę oraz wyrecytowali wiersz. O szesnastej udaliśmy się do domów, aby przygotować się na wieczorną kolację z rodzicami oraz dyskotekę. Kolacja zaczęła się od koncertu Mucha Bandu, następnie poszliśmy na piętro, gdzie czekał na nas bufet. Po godzinie młodzież zaproszono na drugie piętro i rozpoczęła się dyskoteka. Następne dwie godziny minęły nam na tańcach i świetnej zabawie. Pod koniec niektórym osobom zrobiło się smutno, gdyż zrozumieliśmy, że są to nasze ostatnie wspólne chwile.

Środę zaczęliśmy od rozgrywek matematycznych. Następnie całą grupą poszliśmy na lekcję angielskiego, która była ciekawym przeżyciem – ciężko jest opanować sześćdziesięcioosobową grupę! Potem braliśmy udział we wspólnej lekcji wychowania fizycznego. Ostatnie dwie lekcje spędziliśmy oddzielnie- my ucząc się, a Hiszpanie na pracy nad pamiętniko - przewodnikiem. O 12:30 skończyliśmy zajęcia i powoli skierowaliśmy się do domu, aby nasi goście mogli się spakować i przygotować do podróży. Około siedemnastej ruszyliśmy w drogę do Modlina. Kiedy wszyscy znaleźliśmy się na lotnisku, zrozumieliśmy, że zaraz będziemy musieli się rozstać. Żegnaliśmy się przez długi czas, a gdy nadszedł  moment odlotu, smutni opuściliśmy lotnisko.

Uważam, że te 10 dni należało do najbardziej udanych w moim życiu. Mogliśmy spędzić czas razem z polskimi i hiszpańskimi przyjaciółmi. Zobaczyliśmy wiele ciekawych miejsc, mieliśmy okazję używać języków obcych, przede wszystkim hiszpańskiego, ale także angielskiego. Nie było to łatwe przedsięwzięcie, ale zdecydowanie warto brać udział w takich wymianach. Musieliśmy opiekować się Hiszpanami, dla których wiele polskich zwyczajów jest zaskakujących - na przykład chodzenie do szkoły na 8 czy lekcje w różnych salach. Potrzebowaliśmy wiele cierpliwości,  lecz mimo kilku problemów zawsze udawało nam się dojść do porozumienia. Myślę, że dzięki temu, iż byliśmy za kogoś odpowiedzialni, dojrzeliśmy. Poznaliśmy ludzi, których nie zapomnimy do końca życia, zbliżyliśmy się do siebie także w naszym klasowym gronie. Była to wspaniała przygoda i będę tęsknić za czasem spędzonym z Hiszpanami.

Gabrysia Bełdzikowska

hiszpanie_01.jpg hiszpanie_01.jpg
hiszpanie_01.jpg hiszpanie_01.jpg
 

 Szkoła Podstawowa nr 389 im. Stefana Starzyńskiego w Warszawie ul.Smocza 19       01-051 Warszawa   tel/fax: 22 838 11 05      e-mail: g49@gazeta.pl